Pomysł nr 7.

Pomysł bardzo prosty, nawiązujący klimatem do powieści Doyle’a, bo tworzymy listy gończe – opisy poetów podejrzanych o gnębienie uczniów swoją twórczością.

Potrzebne będą:

  • wydrukowane zdjęcia wybranych autorów

Nie tylko na egzaminie pojawia się czasem pytanie, ,,Ale kto to napisał?”. Na początku zależy mi, żeby uczniowie zapoznali się z ,,gębami polskiej literatury”: Kochanowski, Rej, Krasicki, Norwid, Mickiewicz, Słowacki – przez dekady wycierali się nimi Pimkowie polskiej szkoły, doprawiając im interpretacyjne gęby.

ETAP PIERWSZY

Na początku prezentuję przyniesione zdjęcia poetów, o każdym mówię jedno zdanie. Uczeń sam decyduje, kogo chce opisać. Zadanie polega na tym, by na podstawie zdjęć poetów i poetek przygotować list gończy. Poprosiłam o to, by w tekście znalazły się porównania, m.in. związane z literaturą, językiem, pisaniem (ale niekoniecznie tylko takie).

Tak oto poszukiwany jest: ,,starzejący się mężczyzna z brwiami jak zarośnięta puszcza jeszcze niewycięta przez ministra środowiska” (Miłosz), albo ,,mężczyzna o niezbyt dokładnie przystrzyżonej brodzie niczym niedopracowana opowieść” (Norwid), ,,o włosie rozwianym jak poruszane przez wiatr karty grubej księgi”(Adam Mickiewicz), ,,twarzy niczym ugotowane o poranku jajo, włosach zwiniętych w naleśniki” (Ignacy Krasicki), itd.

Na podstawie listów gończych klasa rówieśnicza rozpoznaje poszukiwanych.

ETAP DRUGI

Każdy wybiera sobie jedną postać (może być ta przez siebie rozpoznana), której twórczość zaprezentuje na zajęciach. Drukuję po pięć najbardziej charakterystycznych utworów danego twórcy (jeśli ktoś chce dodatkowo sprawdzić inne tytuły, może poszukać w internecie). Swój wybór należy uzasadnić, motywacja nie jest narzucona, np. wybrałem Kochanowskiego, bo:

  • przypomina mi pana od wuefu (faktycznie u nas wuefista za sprawą brody jest wizualną reinkarnacją poety);
  • chcę sprawdzić, co pisał;
  • dziwne, co pisał, takim językiem, który jest niezrozumiały.

Proszę o przygotowanie myślografiki do jednego wybranego wiersza.

I to koniec, a właściwie początek cyklu zajęć, na których będziemy poznawać twórczość naszych poszukiwanych.

Może warto ich poszukiwać z innych przyczyn niż pragnienie zemsty za wszystkie nudne lekcje języka polskiego 😉