Czasownik – ten, który ciągle coś robi, coś się z nim dzieje – bóstwo czczone szczególnie przez biznesmenów i handlarzy, ale też pisarzy (znany jako Ten, Który Rodzi Zdanie, Czerwone Słońce Składni) czy sportowców. Przedstawiany jako mocno umięśniony atleta, pół mrówka, pół człowiek z trzema parami rąk (skierowane w dół oznaczają przeszłość, wyciągnięte do przodu teraźniejszość, wzniesione ku górze – czas przyszły. Wyznawcy umieszczają czerwone kółko (znak Montessori) między oczami. Modlą się, koniugując święte wyrazy oznaczające wykonywanie czynności (w świątyniach rozstawione są zamiast konfesjonałów przyrządy do rozmaitych ćwiczeń). Modlący podczas rytuału musi bez przerwy coś robić, doświadczać ruchu – takie działanie prowadzi do osiągnięcia pożądanego tzw. Stanu. Przestrzenne świątynie są często wietrzone, unosi się w nich ostry zapach potu pątników, nierzadko wymieszany z kadzidłami…


Pomysł nr 12.

Okazuje się, że można śpiewać, tańczyć i jeść, poznając gramatykę.

Co będzie potrzebne?

  • wyobraźnia
  • kartony, złotka, kolorowe gazety, plastelina, skrawki materiałów itp.
  • głośniki

Do pomysłu na projekt zainspirowała mnie podróż do Indii i tamtejsza mitologia, o której opowiedziałam dzieciom. Kolorowe bóstwa, kapliczki uliczne przypominające dziecięce prace plastyczne: niezrozumiałe dla nas, ważne dla miejscowych, mocno podziałały na wyobraźnię.

 

 

W trakcie krótkiej (ograniczonej trwaniem szkolnych ferii) podróży po Radżastanie zastanawiałam się, jaki jest mechanizm mitu, co powoduje, że coś staje się obiektem kultu i dlaczego człowiek wyobraża sobie to coś tak, a nie inaczej.

Wróciłam z głową pełną pomysłów: a jeśli taki czasownik by upersonifikować? Nadać mu rangę bóstwa. Stworzyć kult, wymyślić mity, obrzędy? Śpiewać, tańczyć i jeść podczas omawiania gramatyki – co za podstęp!

Zajęcia rozpoczęłam od trzyminutowego szalonego tańca do głośnej muzyki Panjabi MC https://youtu.be/4C3umDN3voo. Dobrze rozgrzane ciało stymuluje pracę mózgu 🙂

Przygotowałam dla dzieci z klas 4-6 prezentację swoich zdjęć. Przy zapalonym kadzidle i relaksacyjnej muzyce Anoushki Shankar (wirtuozce sitaru, tradycyjnego indysko-perskiego instrumentu), opowiedziałam skrótowo o mitologii indyjskiej (szczególnie lubiany jest słoń Ganesha ujeżdżający swojego wierzchowca – szczurka i historia o wysypujących się z brzucha słodyczach), po czym zaproponowałam zabawę w wymyślanie mitów i budowanie kapliczek.

Uczniowie w mig złapali używane przeze mnie słownictwo jak: dewa, awatar, manifestacja, atrybut, mit, inkarnacja.

Nacobezu do zadania:

  1. Zbierz wszystkie wiadomości dotyczące części mowy (lub zdania), którą wybrałeś na dewę (istotę nadprzyrodzoną).
  2. Zastanów się, jakie będzie wyobrażenie twojego boga – pamiętaj, że jego manifestacja musi odzwierciedlać cechy wybranej części mowy, np. czasownik będzie atletą,  człowiekomrówką itd.
  3. Wymyśl mit.
  4. Zaprojektuj kapliczkę.
  5. Wymyśl obrządki – pamiętaj, że wszystko powinno mieć uzasadnienie w wiedzy gramatycznej.

Moje dzieciaki fantastycznie się bawiły: opowiadały mity,  rysowały awatary, manifestacje, komponowały modlitwy, rytuały, budowały kapliczki – dla niektórych było to utrwalenie części mowy, dla innych rozpoczęcie przygody ze składnią. Dzieci wykorzystywały znaki Montessori przypisane określonym częściom mowy (czerwone kółko to czasownik, czarny trójkąt rzeczownik, zielony księżyc – przyimek itd.).

Efekty można zobaczyć na facebookowej stronie mojej szkoły:

  1. Dopełnienie
  2. Przyim
  3. Liczebnik
  4. Przydawka
  5. Dopod i Przywa (tu słychać niewiele, ale widać!)

Prezentacje były transmitowane na żywo, stąd kiepska jakość filmików (przyczyną słabe łącze internetowe, ale też nieudolność filmującej, czyli mnie – już się poprawiłam! To było rok temu!), czasem niewiele słychać, ale przynajmniej można zobaczyć 😛

Moją inspiracją były Indie, ale równie dobrze można wykorzystać mitologię grecką (opowiedzieć o świątyni Ateny, o Delfach itp.), czy naszą słowiańską.