Jestem po fali prezentacji z zainicjowanego na początku roku szkolnego cyklu Kwadrans na epokę. To było potężne tsunami…, teraz analizujemy nasze błędy, prostujemy ścieżki i idziemy dalej!

Specjalnie dla moich uczniów przygotowałam notatkę, jak powinna wyglądać dobra prezentacja. Wrzucam też tutaj, może komuś się przyda.


Już sam nagłówek sugeruje, że prezentowanie (czegokolwiek) wymaga pewnej zręczności, przygotowania; to sztuka. Na szczęście nie jest to sztuka abstrakcyjna i znane są sposoby na to, by słuchający miał uszy w górze jak Batman.

FAZA PRZYGOTOWAŃ

Zasada pierwsza – zainteresuj (się) albo giń!

Ważne, żeby temat Cię w jakiś sposób poruszył – jeśli Ty będziesz zainteresowany, jest duża szansa, że też zainteresujesz odbiorcę, bo Twój przekaz będzie emocjonalny.

Jeśli masz do przygotowania prezentację na temat, który Cię nie interesuje, zastanów się, co zrobić, żeby choć trochę Cię jednak zainteresował.

Pamiętaj! Nuda jest w oku patrzącego! Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jeżeli nudno – zmień miejsce!

Jeśli wylosowałeś pozytywizm, a odkrywanie tej epoki (jeszcze) nie jest Twoją życiową pasją – zderz to z tym, co Cię interesuje: może lubisz historię, biologię, geografię, wuef? Może interesują Cię gry komputerowe? Popatrz na temat przez pryzmat swoich zainteresowań. Poszukaj ciekawostek w internecie. Wyniuchaj sensację.

Zasada druga – pij z dobrych źródeł!

Nie korzystaj ze zbyt wielu źródeł. Jeżeli jesteś początkujący – najlepiej skup się na dwóch, trzech źródłach. Żeby nie utonąć w morzu informacji, jakim jest internet, warto zacząć od podręcznika (tam są treści podstawowe) i rozszerzać tę wiedzę zgodnie z obranym kierunkiem, wyszukując potrzebne informacje w internecie, korzystając z biblioteki. Koniecznie zapisz, z czego korzystałeś – podaj tę informację na końcu prezentacji (to jest tzw. bibliografia).

Zasada trzecia – bądź jak plantaki!

Plantaki to takie zwierzaki, które zawsze sporządzają plan. Bądź jak plantaki!

  • Przeczytaj uważnie wszystko, co udało Ci się zgromadzić.
  • Zrób notatki (wypisz, co najważniejsze).
  • Przygotuj plan tego, o czym, i w jakiej kolejności chcesz opowiedzieć.

Zasada czwarta – obrazki, obrazki, obrazki!

Wybierz najważniejsze informacje i zastanów się, jak je zwizualizować.

Nie umieszczaj na slajdzie ściany tekstu – to rozprasza uwagę odbiorcy i jest nieprofesjonalne!

Na slajdzie powinien znaleźć się jakiś obraz (rysunek, symbol) plus słowa kluczowe (nowe pojęcia, nazwisko, krótki cytat, data).

Zasada piąta – gotowy na wszystko?

Sprawdź, czy wszystko działa: zapisz prezentację w kilku miejscach (wyślij ją sobie na e-maila, zapisz na pendrivie), bądź przygotowany na to, że nie będzie dostępu do sieci.

FAZA PRZEDSTAWIENIA

Kto czyta notatki z kartki, ten nie ma nosa.

Wyobraź sobie sytuację, że prezentujący nagle zaczyna zanurzać się w czytane notatki. Literalnie! Zniżał nos, przysuwając go bliżej odczytywanej kartki i nagle go chwyciło! Został wciągnięty przez tekst. Znudzeni słuchacze niczego nie zauważyli – każdy z nich od dawna spał. Jest na to jedna rada. Nigdy nie czytaj notatek.

Twoim zadaniem jest opowiedzieć swoimi słowami, to czego się dowiedziałeś na dany temat. Jeśli tego nie potrafisz – to znaczy, że przygotowując prezentację popełniłeś jakiś błąd (patrz: FAZA PRZYGOTOWAŃ). 

Rozpocznij prezentację w momencie, kiedy audytorium będzie na to gotowe. Daj swoją postawą ciała do zrozumienia, że chcesz zacząć. Wprowadź słuchaczy w przedstawiany temat.

Mów głośno tak, by Cię słyszano.

FAZA KOŃCOWA

Oddaj głos publiczności, posłuchaj, co ma do powiedzenia. Każda informacja zwrotna na temat wykonanej pracy jest bardzo cenna!


Na górze wpisu znajduje się moja koślawa acz bardzo wesoła notatka wizualna. Jak widać, przede mną jeszcze wiele godzin ćwiczeń 😀