Gdy ktoś zetknie się z wierszem na billboardzie czy w radiu albo na pudełku płatków śniadaniowych, dzieje się to tak nagle, że człowiek nie ma czasu włączyć antypoetyckiej tarczy rakietowej zainstalowanej w szkole średniej – tak uzasadnia ideę wprowadzania poezji do życia publicznego poeta Billy Collins, założyciel kanału poetyckiego w Delta Arlines, a przede wszystkim United States Poet Laureate.

Skąd nagle Billy Collins?

Ostatnim etapem naszej pracy z projektem Wiersze w mieście  było stworzenie animacji do wybranego wiersza, a twórczość Collinsa jest najlepszym przykładem, jaki znam.

Na zjawisko animowania poezji trafiłam przypadkowo, pisząc na studiach pracę semestralną z psychologii o tym, dlaczego ludzie palą papierosy. Ale tego filmu raczej dzieciom nie udostępniajcie:

Uczniom najlepiej pokazać: https://bit.ly/2LGY8uf. Poeta z dystansem i ogromnym poczuciem humoru opowiada o narodzinach pomysłu animowania swojej twórczości.

Jak to zrobić?

Tworzenie amatorskich animacji za pomocą darmowych aplikacji jest bardzo intuicyjne: sama przetestowałam na sobie (to ważne, żeby nauczyciel zadający zadanie, sam przez nie przeszedł). Chętnym udostępniłam tutorial, jak korzystać ze Stop Motion:

Uczniowie wybierali też inne aplikacje, na przykład FlipaClip. Powstało wiele ciekawych prac, niektóre za zgodą twórców umieściłam na facebookowej stronie 622 pomysłów w zakładce video.